Trzy miasta w województwie warmińsko-mazurskim: Iława, Ostróda i Elbląg chcą przyjmować sportowców podczas Euro 2012. Władze już szykują wnioski do Ministerstwa Sportu. Muszą się spieszyć z formalnościami, bo ostateczny termin mija 15 lutego. Reporterzy Gazety Olsztyńskiej sprawdzili, co władze tych miast chcą zbudować i za co. Największym problemem są pieniądze. Na razie obietnicę o przyznaniu puli z budżetu dostał Gdańsk, Poznań i Wrocław. Na Warmii i Mazurach marszałek z trudem znalazł siedem milionów złotych na dofinansowanie w tym roku programu budowy boisk w gminach.
Bracia Golcowie śpiewali "Tu na razie jest ściernisko, ale będzie San Francisco". Na taką przemianę liczą też władze Iławy. Mają nadzieję, że ich miasto stanie się bazą dla jednej z reprezentacji biorącycyh udział w piłkarskich mistrzostwach Europy w 2012 roku.
Piętnastego lutego mija termin składania w Ministerstwie Sportu wniosków o prawo goszczenia u siebie uczestników Euro 2012. O zgłoszeniu swojej oferty myśli Iława. Właśnie z tego powodu odbyło się spotkanie władz miasta z przedstawicielami klubu Jeziorak. - Grzechem byłoby z takiej szansy nie skorzystać. Przecież pobyt u nas któregoś z uczestników mistrzostw Europy byłby gigantyczną promocją Iławy - mówi dyrektor Jezioraka Kazimierz Paluszewski.
Hotel musi mieć pięć gwiazdek
- Czasu mamy mało, jednak postaramy się załatwić wszelkie formalności w terminie - twierdzi Mariola Zdrojewska z iławskiego Wydziału Planowania i Monitoringu. Niedługo w ratuszu powstanie specjalna komórka, ma ona zajmować się sprawą stworzenia w Iławie centrum sportowego, które na czas Euro będzie domem dla jednej z reprezentacji. A gdy w Iławie pojawią się zagraniczni piłkarze, ich śladem pójdą kibice, trzeba więc pomyśleć o rozwoju bazy hotelowej, z którą w mieście nie jest najlepiej. Są jednak szanse na poprawę. Prywatny inwestor, który w zeszłym roku kupił atrakcyjny teren nad Jeziorakiem, gdzie kiedyś mieściły się zakłady drobiarskie, ma tam wybudować hotel. - Wymogi organizatorów mistrzostw Europy, jeżeli chodzi o zakwaterowanie reprezentacji, mówią o hotelu co najmniej pięciogwiazdkowym. Musi mieć pięćdziesiąt pokoi o odpowiednim standardzie - wylicza Mariola Zdrojewska. - Wkrótce spotkamy się z inwestorem Krzysztofem Grabowskim, z którym porozmawiamy o tej budowie.
Trzy boiska, szatnia i sala konferencyjna
Jednak odpowiedni hotel to nie wszystko. Musi powstać również zaplecze treningowe. Aby do Iławy zawitali uczestnicy Euro, potrzebne są jeszcze dwa wysokiej jakości boiska trawiaste, jedno boisko ze sztuczną nawierzchnią (choć nie jest to główny wymóg), szatnia o powierzchni około stu metrów kwadratowych oraz sala konferencyjna. Oczywiście, w tej chwili stadion Jezioraka tych warunków nie spełnia, ale - jak mówi szef Jezioraka - nic nie stoi na przeszkodzie, aby w niedalekiej przyszłości to się zmieniło. Budynek klubowy można rozbudować na tyle, aby pomieścić w nim szatnie i salę konferencyjną. Z boiskami też nie powinno być problemu, bo terenu na stadionie oraz wokół niego jest wystarczająco dużo. Warto dodać, że jedno z boisk musi być dostosowane do przeprowadzania treningów zamkniętych, czyli bez udziału telewizyjnych kamer i publiczności. I jeszcze jedna ważna informacja: odległość ośrodka treningowego od bazy hotelowej nie może przekraczać 20 minut jazdy autokarem. Tu Iława ma już problem rozwiązany, bo z terenów, gdzie ma powstać hotel, do stadionu można dotrzeć po 15 minutach spaceru.
Jak więc widać, są chęci, tereny i ludzie, co natomiast z zapleczem finansowym inwestycji, bo ten projekt na pewno do tanich nie będzie należał? - Pieniądze mogą pochodzić z Urzędu Miasta, z Ministerstwa Sportu oraz z Unii Europejskiej, jednak co do szczegółów to żadne decyzje jeszcze nie zapadły - przyznaje Mariola Zdrojewska. - Nie ma wątpliwości tylko co do jednego: pobyt któregoś z uczestników Euro 2012 na pewno byłby znakomitą promocją Iławy.
Nasz atut: położenie przy "siódemce"
Euro 2012 w Ostródzie? To nie mrzonki. Władze miasta poważnie myślą o tym, by gościć jedną z drużyn przygotowujących się do mistrzostw Europy w piłce nożnej. Największym promotorem tego pomysłu jest Olgierd Dąbrowski, zastępca burmistrza Ostródy.
- Sprawę traktujemy bardzo poważnie i za kilka dni złożymy w Ministerstwie Sportu wymagany wniosek - zapewnia Dąbrowski. - Znajdą się w nim plany dotyczące powstania zarówno odpowiedniej bazy hotelowej, jak i treningowej. Jesteśmy na etapie dopracowywania ostatnich szczegółów z prywatnym inwestorem, który wybuduje w pobliżu boisk pięciogwiazdkowy hotel.
Zdaniem Dąbrowskiego Ostróda - ze wszystkich miast w regionie - ma największe szanse na przyjmowanie gości Euro 2012. Wiadomo, że w całej Polsce takich miejsc będzie tylko osiem.
A Ostróda ma wiele atutów: przede wszystkim położenie przy trasie krajowej numer 7, która do czasu mistrzostw ma się stać drogą ekspresową. Dzięki temu spełni surowe wymogi UEFA dotyczące odległości ośrodków treningowych od lotnisk i od miast, w których będą rozgrywane mecze. Położenie Ostródy sprawia, że swoją bazę mogą mieć w mieście zarówno te reprezentacje, które miałyby rozgrywać mecze w Gdańsku, ale i w Warszawie.
- W tych czasach to nie jest problem - przekonuje Dąbrowski. - Tak było nawet podczas mistrzostw świata w Niemczech. Niektóre zespoły podróżowały ze swoich ośrodków na stadiony nawet trzysta kilometrów.
Wiedzą, że pieniądze będą
A gdzie miałaby powstać baza? Jedynym sensownym pomysłem, który jest forsowany i który znajdzie się we wniosku, jest obecny stadion Sokoła. Miejsca jest tam wystarczająco dużo, by przygotować i boisko trawiaste, i te ze sztuczną nawierzchnią, tak jak wymaga tego UEFA. Obiekt będzie modernizowany bez względu na decyzję, czy ośrodek przygotowań w Ostródzie powstanie. Wszystkie obiekty zostaną przebudowane, będzie zamontowane oświetlenie. Nie bez znaczenia jest fakt, że droga z boiska do hotelu, w którym byłaby zakwaterowana drużyna, zajęłaby sportowcom spacerkiem tylko kilka minut. UEFA woli także takie ośrodki, które są oddalone od centrów miast. Wówczas łatwiej zapewnić zawodnikom bezpieczeństwo i odizolować ich od kibiców i dziennikarzy.
- A my te warunki w pełni spełniamy - chwali się Dąbrowski.
Dodatkowym atutem przemawiającym za Ostródą są nowe inwestycje w infrastrukturę turystyczną powstającą nad Jeziorem Drwęckim, nad którym położony jest stadion Sokoła i gdzie budowany będzie pięciogwiazdkowy hotel.
- Jeszcze w tym roku oddamy do użytku tor kajakowy i wyciąg dla narciarzy wodnych - wylicza Dąbrowski - Z kolei przy hotelu, który ma powstać rekonstruujemy dawną plażę miejską. W całym mieście przybędzie około tysiąca miejsc hotelowych dla kibiców i dziennikarzy.
W swoich planach stworzenia ośrodka samorząd Ostródy liczy na finansowe wsparcie z budżetu państwa oraz Urzędu Marszałkowskiego w Olsztynie.
- Wiemy, że takie pieniądze będą - kończy Dąbrowski.
źródło: Gazeta Olsztyńska